Centrum Doradztwa

Jan

£142,500 odszkodowania dla motocyklisty

IMD Solicitors uzyskało £142,500 dla klienta poszkodowanego w wypadku motocyklowym


Opis zdarzenia

Naszym klientem był mężczyzna lekko po 60-tce, będący głową dużej rodziny, który tego felernego poranka jechał do pracy na motocyklu. Świeciło słońce, nawierzchnia drogi była sucha, a on poruszał się z dozwoloną na tym obszarze prędkością 40 mph. Ponieważ nasz klient miał już od 5 lat w zwyczaju pokonywać tę samą drogę dwa razy dziennie, od poniedziałku do piątku, to trasa ta była mu znana bardzo dobrze.

W pewnym momencie zauważył jadącego przed nim niebieskiego Forda Fiestę. Przez jakiś czas trzymał się za pojazdem. Ten jednak, w obszarze objętym ograniczeniem prędkości do 40 mph, jechał z małą prędkością 25 mph.

Nasz klient zdecydował się na manewr wyprzedzania. Sprawdził drogę przed sobą i za sobą. Upewnił się, że będzie mógł bezpiecznie wyprzedzić niebieskiego Forda. Następnie zaczął przyspieszać, włączył kierunkowskaz i zjechał na prawy pas.

Niestety kiedy przednie koło jego motocykla znajdowało się na wysokości tylnych drzwi niebieskiej Fiesty, samochód nagle i bez uprzedniego ostrzeżenia skręcił w prawo na pas, którym poruszał się nasz klient. Wszystko stało się w przeciągu ułamka sekundy, a nasz klient nie miał realnej szansy na wyhamowanie lub uniknięcie kolizji. Motocykl zderzył się z prawymi przednimi drzwiami Fiesty, a siła uderzenia wyrzuciła naszego klienta na kilka metrów dalej. 

Wylądował na asfalcie i niemal natychmiast stracił przytomność. Obudził się w szpitalu kilka godzin później.

Jak to często bywa w przypadku zderzeń motocykla z samochodem, nasz klient doznał poważnych obrażeń. Liczne złamania rąk, nadgarstków, łokci, barku, żeber, a także siniaki oraz stłuczenia głowy i całej reszty ciała. Skutkiem wypadku były również obrażenia wewnętrzne, takie jak uszkodzenia wątroby i śledziony.

Nasz klient spędził w szpitalu łącznie 4 tygodnie, z czego 1 tydzień przebywał na oddziale intensywnej terapii.

Po wypisaniu ze szpitala musiał także poddać się długotrwałej rehabilitacji. Nawet po jej zakończeniu był w stanie wrócić do pracy tylko w niepełnym wymiarze godzin.

Nasz klient zostaje obwiniony za spowodowanie wypadku

Po upływie 6 miesięcy od wypadku nasz klient otrzymał pismo od ubezpieczyciela niebieskiego Forda Fiesty z informacją, że to właśnie nasz klient ponosi winę za spowodowanie wypadku. Uzasadniono to następująco:

  • Jechał za szybko.
  • Nie zasygnalizował odpowiednio zamiaru rozpoczęcia manewru wyprzedzania.
  • Kierowca niebieskiego Forda Fiesty już od jakiegoś czasu sygnalizował zamiar skrętu w prawo, a nasz klient rzekomo to zignorował
  • Policja obarczyła już naszego klienta winą za wypadek, ponieważ skierowano go na program podnoszenia świadomości kierowców na temat szybkiej jazdy (ang. Speed Awareness Course), który to jest kursem kierowanym do kierowców złapanych na przekroczeniu dozwolonej prędkości.

Ubezpieczyciel niebieskiego Forda zagroził, że nasz klient będzie musiał zapłacić odszkodowanie przekraczające £50 000 i wezwał go do przyznania się do winy. Nasz klient był w tamtym momencie bezrobotny i wciąż zmagał się z poważną niepełnosprawnością. Nie miał środków do opłacenia tak wysokiej kwoty. Podjął próbę przekonania drugiej strony, że do wypadku nie doszło z jego winy, ale jak to często bywa, został zignorowany. Polecono mu zapłacić lub poszukać prawnika.

Wierząc w swoją niewinność, nasz klient zwrócił się do nas o pomoc.

W IMD Solicitors specjalizujemy się w wysuwaniu roszczeń z tytułu odniesionego uszczerbku na zdrowiu i wspieramy osoby zgłaszające się do naszej kancelarii nawet ze skomplikowanymi sprawami podobnymi do omawianej. Z własnego doświadczenia wiemy, że firmy ubezpieczeniowe często wykorzystują wszelkie dostępne środki prawne w celu zastraszenia niewinnych klientów i skłonienia ich do wzięcia na siebie odpowiedzialności za wypadek.

Po rozmowie z klientem, ku jego wielkiej uldze, zgodziliśmy się reprezentować go zgodnie z zasadą „No Win, No Fee”. Nie wygrywasz, nie płacisz.

Nasze śledztwo

Pierwszą rzeczą jaką zrobiliśmy było wysłanie do ubezpieczyciela drugiej strony formalnego listu, w którym to przedstawiliśmy wersję wydarzeń naszego klienta i poinformowaliśmy o podjęciu się reprezentowania go. Dodaliśmy ponadto, że winę za spowodowanie wypadku ponosi kierowca niebieskiej Fiesty, który nie zwrócił należytej uwagi przy zmianie pasa ruchu na ten, którym poruszał się nasz klient.

Chcieliśmy w ten sposób pokazać, że nasz klient będzie kwestionował wersję wydarzeń drugiej strony.

Uzyskaliśmy następnie raport policyjny wskazujący, że wbrew temu co sugerowała druga strona, policja w rzeczywistości w cale nie obarcza naszego klienta winą za spowodowanie wypadku. Pomimo treści pisma wysłanego do naszego klienta przez ubezpieczyciela Fiesty, policja nie była w stanie ustalić w odpowiednio klarowny sposób tego na kim spoczywała odpowiedzialność za spowodowanie wypadku. Właśnie z tego powodu obu kierowców wysłano na wspomniany Speed Awareness Course.

W raporcie policyjnym wskazano, że wypadek był widziany przez świadka, ale niestety policja zgubiła taśmę z jego przesłuchania, a jego dane osobowe zostały nieprawidłowo zarejestrowane w systemie. Zatrudniliśmy więc prywatnego detektywa, który po długich poszukiwaniach zdołał dotrzeć do tej osoby.

Świadek ten okazał się niezwykle pomocny i poinformował nas, że tego dnia również jechał na motocyklu i widział przebieg wypadku ponieważ podążał w odległości ok. 50 metrów za naszym klientem.

Uzyskaliśmy od niego potwierdzenie tego, że nasz klient jechał z dozwoloną na danym obszarze prędkością, a także że niebieska Fiesta nie zasygnalizowała swojego manewru i nagle zmieniła pas zajeżdżając drogę naszemu klientowi.

Po raz kolejny zatrudniliśmy detektywa, który po wizycie na miejscu wypadku i zbadaniu uszkodzeń obu pojazdów był w stanie ustalić, że w momencie zderzenia nasz klient jechał z prędkością nieprzekraczającą dozwolonej.

Pomimo tych mocnych dowodów, prawnicy reprezentujący drugą stronę zdecydowali się skierować sprawę do sądu.

Negocjacje i ewentualna ugoda

Sprawa została skierowana do rozpatrzenia przez sąd, ale w związku z mocnymi dowodami jakie zgromadziliśmy w imieniu naszego klienta, byliśmy pewni wygranej.

Mając to na uwadze, rozpoczęliśmy rozmowy z drugą stroną, aby zapewnić klientowi możliwie najwyższe odszkodowanie.

Druga strona złożyła naszemu klientowi ofertę rekompensaty w wysokości £100,000. Naszym zdaniem kwota ta była za niska, więc doradziliśmy mu odrzucenie tej oferty i przystąpienie do negocjacji.

Podczas całodniowego spotkania ugodowego nasi prawnicy wynegocjowali dla naszego klienta maksymalne możliwe odszkodowanie w wysokości £142,500. Byliśmy także w stanie zapewnić mu dodatkowe środki rekompensujące czekające go w przyszłości operacje, proces rehabilitacji i spadek dochodów.

Nasi prawnicy

Nasi prawnicy to eksperci o bardzo dużym doświadczeniu w reprezentowaniu klientów poszkodowanych w wypadkach motocyklowych, którzy dołożą wszelkich starań, aby wynegocjować dla Ciebie możliwie najwyższe odszkodowanie. Mamy w zanadrzu wachlarz działań i metod, które jesteśmy gotowi zastosować, aby zapewnić Ci sukces w Twojej sprawie.

Jeśli Ty lub Twoja rodzina lub przyjaciele byliście osobami poszkodowanymi w wypadku spowodowanym przez osobę trzecią, to prosimy o kontakt z naszym zespołem: 033 0107 0107, lub mailową: info@imd.co.uk


Nasi Eksperci – Odszkodowania

Wiktor Buza
Adwokat (Senior Associate)

Tutaj przeczytasz co mówią o nas nasi Klienci
★★★★★ 

Powyższy artykuł zawiera jedynie podstawowe informacje i nie stanowi profesjonalnej lub prawnej porady. Prosimy mieć również na uwadze, że zasady prawne, o których mowa w artykule, mogły ulec zmianie od czasu jego publikacji.

Zobacz wszystkie artykuły

Zadzwoń teraz, aby omówić sprawę:

0330 107 0109
Poproś o telefon zwrotny Poniedziałek- Piątek 9.00-17.30